|
Blog > Komentarze do wpisu
pierwszy i drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia
taaaaaaaak, Święta to jest to, co zdecydowanie tygryski lubią najbardziej:) tak pysznie i wyśmienicie i prawie rodzinnie to dawno nie miałem. W sumie prawie obcy sobie ludzie (prawie bo poznani niewiele wcześniej - kilka miesięcy) życzą sobie wszystkiego najlepszego, dzielą się swoimi potrawami, każdy czuje się wyśmienicie i daje temu upust, oczywiście tylko DonPedro ledwo sie zasymilował z nami na czas Wigilii :) po prostu laba, przejadłem się i muszę troszkę poćwiczyć bo jak tak dalej pójdzie to i Święte Boże nie pomoże...;) wczoraj z Angela znaleźliśmy super przecenę poświąteczną na laptopy:D 1/3 ceny taniej, szczęka opadła mi z wrażenia i dziś sobie kupiliśmy:) szkoda tylko, że każdy z nowych lapich jest zaopatrzony tylko Windows Vistę...po prosu porażka totalny badziew ale jak to mawiają: "lubi się to co się ma" wiec cóż mogłem zrobić? brać i nie gadać....
trochę czasu minęło od świąt..., Sylwester :) no cóż w tym kraju ludzie nie bawią się spontaniczne...niestety kraje protestanckie mają to do siebie, że ludzie wydają się zbyt zestresowani, zbyt chłodni w obejściu i zbytnio nierozrywkowi. Fakty są takie, że pić umie każdy, puszczać pawie też (ale nie jest to dużą sztuką), natomiast jest nią bawić się bez urwanego filmu i dziur w pamięci następnego dnia:D Wolny czas ma wspaniałą właściwość: można robić wszystko i nic, z większym naciskiem na NIC :) lecz niestety, jak to ktoś altruistycznie nazwał, wszystko co dobre szybko się kończy...ale na szczęście mamy juz z Angela kupione bilety na samolot do Polski i...powrotne także (wynegocjowane...) więc tu wrócimy. W ciągu tych kilku dni działo się o wiele więcej niż w ciągu ostatnich 2 miesięcy...zdążyliśmy się z Angelą porządnie pokłócić i pogodzić...koło życia, koleje losu, następne epizody. Aktualnie jest 2008 i nic z tego konkretnie nie wynika. Rok więcej w kalendarzu...potrzebny jest przełom. Nie wiem co dokładnie, ale myślę, że coś konkretnego (legalnego) - coś bardziej radykalnego...jeszcze mnie nie natchnęło ale mam nadzieję, że w krótce to się stanie...
czwartek, 03 stycznia 2008, owenangelo
|
|